przytul mnie mocno
i kochaj
w tej życia niepogodzie
bym kiedy znów strach
chwyci za gardło
sny o niepewnym jutrze
wspomnieniem wczoraj
zastąpić mogła.
schowaj mnie w dłoniach
ukryj
bo maleńka się staję
gdy słowa smagają
biczem po twarzy
i pieką okrutnie.
bądź mi
latarnią
kawałkiem lądu
bym w życia sztormie
zawsze wiedziała
że wrócić mogę
że kochać umiem.