Anioł Kulawy
Kiedy patrzę na Ciebie
w Twoich oczach odbija się niebo
łagodne w całej rozciągłości
i przyjemnie miękkie –
jak miękkie bywają kochane dłonie.
Siedzisz, tak skupiona na tym
by skrzydłami otulić stopy,
że nie zauważasz wiosny
idącej za Twoim spojrzeniem.
A skrzydła niepostrzeżenie
zamieniają się w kwiaty
wciąż poszarpane, ale tak
pochłonięte słonecznym błękitem
że Bławatkowym Aniołem cię widzę
i nie może już być inaczej…