niedziela, 22 lipca 2012

przed-urlopowe po-ukladanie

Porzadkujac polki w swoim starym pokoju rodzinnego domu, znalazlam welon. Moj wlasny, trzymetrowej dlugosci.
Czas byl dla niego rownie malo laskawy, co dla malzenstwa - pomyslalam. - Cudownie sie za to obszedl z niebieska podwiazka. Coz, bede miala cos starego i niebieskiego w jednym, jesli zdecyduje sie kiedys powtorzyc ten blad.

Eeee, no way... :D  Podwiazke zabieram nad morze! :D