czwartek, 6 stycznia 2011

o Tobie

twoje usta
stworzone do pocałunków
marnują się
wyrzucając z siebie słowa
i rozciągając się w uśmiechu

język
akrobatycznie giętki
artykuuje głoski
zamiast
delektować się
słodyczą warg
pragnieniem nabrzmiałych.

patrzę na Ciebie
zastanawiając się
jak smakujesz
kiedy w skupieniu
wybrzmiewasz,
karmiąc słowem

i

cnoty pierzchają
szepcząc
świętokradczo
psalm o miłości.