Gorsza siostra empatii,
w cuglach trzyma
każdy drgający nerw
każdą nieposłuszną myśl
i tę o jedną za dużo łzę.
Niedoceniana,
niewidoczna jakby,
szturchana, popychana
w drodze do "być Człowiekiem"
miażdżona karzącym wzrokiem.
A ja lubię
kiedy porasta mnie
jak mech,
lubię zanurzać w nią palce
tuż po przebudzeniu
jak w futro kota
którego nie mam.
Lekarz pyta: Po co to Pani?
Odpowiadam: By przeżyć.