opowiadasz mi płatki śniegu
pierwszą zimną wilgoć
podajesz słowo jak zdjęcie
grudzień
daleko nam do siebie, więc
biegnie ciepło po łączach
strącając łez krople
serdecznym palcem
piszę na szybie
wszystkie te wyznania
których nigdy nie powiemy sobie
choć wiszą między nami
od lat
jak girlandy postanowień noworocznych
a ty śmiejesz się do mnie
pierwszym śniegiem
nietrwałym jak szczęście