zabierz mnie, prosze
jeszcze raz
na koniec teczy,
po lzie, jak po rosie
poprowadz przez most.
nic do mnie nie mow,
wiemy juz przeciez
ze obietnice sa tyle warte
co zaczerpniete z garnca szczescie
kiedy przeplywa nam
przez palce
zabierz mnie, prosze
jeszcze raz
na koniec teczy,
nim zajdzie pamiec
deszcz bedzie deszczem
a lzami - lzy.