"Tak naprawdę to możliwe, że wcale nie chcę być taka szczęśliwa ani usatysfakcjonowana. Bo wtedy co dalej? Chyba lubię samo poszukiwanie, dążenie. To jest to. Im bardziej się zagubisz, z tym większą radością docierasz do celu. A to dopiero. Mam wspaniałe życie, a nawet o tym nie wiem."
Ku mojej wielkiej radości, TVN7 zapodała mi "Ally McBeal", od pierwszego, najsampierwszego odcinka. Czego nie obejrzę, nagrywam - i jak prawie 10 lat temu - smakuję wieczorami zakręconą Ally-mnie i jej złote myśli.
Vivat kablówka, vivat dysk twardy i przewijanie w tył!!