wtorek, 19 października 2010

Ally...

"Tak naprawdę to możliwe, że wcale nie chcę być taka szczęśliwa ani usatysfakcjonowana. Bo wtedy co dalej? Chyba lubię samo poszukiwanie, dążenie. To jest to. Im bardziej się zagubisz, z tym większą radością docierasz do celu. A to dopiero. Mam wspaniałe życie, a nawet o tym nie wiem."

Ku mojej wielkiej radości, TVN7 zapodała mi "Ally McBeal", od pierwszego, najsampierwszego odcinka. Czego nie obejrzę, nagrywam - i jak prawie 10 lat temu - smakuję wieczorami zakręconą Ally-mnie i jej złote myśli.
Vivat kablówka, vivat dysk twardy i przewijanie w tył!!