"pozdro z Egiptu i Ziemi Św." ... "szkoda, że Cie tu nie ma"... "kiedyś i tobie będzie to dane"
i tak mi się zatęskniło strasznie za ciepłym wiatrem. tak mi się zatęskniło, że hej... a najbardziej za pływaniem. kto by pomyślał?
Śniły mi się dziś podróże, długie podróże bez końca. I stare niedopowiedzenia mi się śniły. I zasnąć nie mogłam. I śniłam. I znów bezsenność. I rozbita jakaś rano wstałam, z musu (Maamoooooo....!).
Bo ja wycieczkę mam obiecaną już od dwóch lat. W ramach zapłaty małżowskiej. ;) Taką samotną wyprawę, z książką, piachem, wiatrem ciepłym, i mnóstwem czasu na pływanie. Bez telefonu, za to z pełnym relaksem, aż do wynudzenia się. Bez odpowiedzialności za kogokolwiek oprócz siebie. Ale przy całej potrzebie - żal mi było jakoś zostawiać cały mój majdan. I byłam rozdarta.
Ale wiem już, wiem, że CHCĘ.
Poczekam do 2011. Niech ten rok się już skończy.
Chcę.
K. mi pisze tak: "Wahasz się ostatnio często i częściej. jakaś inna jesteś. Jak nie Ty."
No jak nie ja. Bańka mydlana pęka.