"ja to chciałabym się zakochać, ale tak strasznie..."
zapisane raz,
choć zburzone,
choć w pył starte,
zapomniane -
wróci echem.
słuchaj wiatru,
całuj słoneczniki
przydrożne,
pieść wnętrzem dłoni
kłosy zielone
i brzemienne ziarnem
tuż przed rozwiązaniem
wzrokiem ogarniaj.
niebu się przyglądaj,
po ziemi stąpaj.
wzajemne
już jest.
uwierzyć ci tylko trzeba.
siedzi Bóg,
wiecznym piórem pisze
i się uśmiecha.