w tej ciszy
stukają
obcasy moich myśli,
rozchodząc się nachalnym
dźwiękiem
po obrzeżach
twojej świadomości.
zastygam
unieruchomiona twym bezgłosem,
jak żona Lota -
nieposłuszna cnotom,
wszechwiedząca lepiej.
nie milcz do mnie.
szepczę
w kamieniu ukryta.
jeszcze pulsują myśli
jak krew
jeszcze mam aorty
w słowa wezbrane.
najprostsze wyznanie
jest ciszą.
nie milcz do mnie.