Niech Pan nie prosi mnie więcej
bym dała Panu świat cały.
Życie na cztery ręce
czasem jest nie do pary.
Szkoda, że w innym rytmie
gra w nas zwykle muzyka -
zegar, który nie milknie
inaczej całkiem tyka
i kiedy ja się pochylam
Pan zwykle się prostuje,
gdy zima jest mi miła
Pan lato preferuje.
W prostych rzeczach mijamy
potwornie się nawzajem
więc raczej nie zdołamy
uczynić ziemi rajem.
Choć smutna ta prawda koli
czasem niemiłosiernie,
Pan wciąż udawać woli
że kocha mnie wzajemnie.