Kiedy wszystko na świecie było jeszcze proste, w pewnym domu mieszkała mała dziewczynka. Dom był duży, a ona maleńka, najmłodsza z rodzeństwa, maskotka dziadków i promyczek ciotek...
Kiedy śnieg i mróz przypomniał, że zbliżają się święta, dziewczynka zaczęła marzyć o lalce, znalezionej pod choinką. Dużej lalce, którą mogłaby się opiekować tak, jak opiekowano się nią samą. Na każdym kroku więc przypominała, o czym marzy, aby ten, kto cichaczem zostawiał spełnione życzenia pod drzewkiem, na pewno ją usłyszał.
Pewnego dnia, będąc z mamą na zakupach, zobaczyła na wystawie sukienkę - i aż westchnęła z przejęcia.
- Co się stało? - zapytała mama, a ona tylko pokazała palcem bordowe cudo w kratkę, z białych fartuszkiem, oniemiała zupełnie. To TAKIE RZECZY istnieją? Nie zniknie, kiedy dotknę?
Dzień biegł i nie było czasu na podziwianie, poszły więc dalej, ale dziewczynka nie myślała już o niczym innym, tylko o sukience z fartuszkiem.
Zbliżała się Wigilia. W domu robiło się coraz bardziej gwarno, zjeżdżało się starsze rodzeństwo, każdy coś robił, gdzieś biegał. Dziewczynka pomagała w czym mogła.
Kiedy wyciągała z szafki biały obrus, w samym kącie zamajaczyła jej bordowa kratka. Powoli, jak złodziej, włożyła głębiej rękę - i zobaczyła swoją wymarzoną sukienkę...
Mama powiedziała tylko: "No, to już nie trzeba będzie oszukiwać! Święty spokój!"
A w dziewczynce mieszało się szczęście z rozczarowaniem, wciąż nie mogła dojść w sobie, które uczucie było dominujące.
Życie stało się nagle bardzo trudne i skomplikowane. Oto nikt nie patrzy na nią cały rok, nie spełnia wyszeptanych nocą życzeń. Nikt nie słucha, kiedy prosi, kiedy dziękuje, patrząc wieczorem w ciemną noc, która miała w sobie coś z przytulności, dopóki miało się wrażenie, że patrzą z niej łagodnie oczy.
Słodko - gorzkie były to święta...
~~*~~
Uśmiecham się znad laptopa, różowego, mającego wygląd torebki... i znad lego... i perfum Ben10... zapakowanych - jeszcze tylko kokardki...
Magia udziela się i tym, żyjącym w skomplikowanym świecie, dopóki w domu jest dziecko, które wierzy, że wszystko jest proste.
Życzę Wam wszystkim (i sobie), żeby docenić cudowne ręce i oczy, które otaczają nas i są blisko, najbliżej, jak się da. Spełniają nasze życzenia, nawet jeśli nie od razu widać efekty, bo wciąż patrzymy dalej, chcemy więcej...
Spokojnych, radosnych Świąt.
Dziewczynka w bordowej sukience w kratkę i białym fartuszku.