Tyle dobrego między nami
topi się w oceanie ciszy
że już w ogóle się nie znamy
stół naszych rozmów już nie słyszy.
Kawa nie syci się uśmiechem
torturą staje się śniadanie
i pustka w oczach wraca echem
jak to o cukier twe pytanie...
W zdrowiu, w chorobie, w mrozie i słońcu
toczymy kamień win i wspomnień
żeby położyć się na końcu
ja obok ciebie, ty koło mnie.